.....lubimy gdy klient ufa nam tak bardzo, że prosi nas o zdarcie skóry ze swojej zabawki i zastąpienie jej innym kolorem lub rodzajem. Przypadek Mercedesa CL to odzwierciedlenie odwiecznej walki śląska z zagłębiem...poprzedni właściciel ze śląska uważał że liczy się tylko skóra czarna jak węgiel, który zalega w złożach pod jego domem, lecz niestety nie był na tyle odwazny by okiełznać 6 litrowego potwora i po 6000 km oddał auto do salonu.
Nowy Pan tej bestii rodem z sosnowca poprosił nas o wykorzystanie weselszych kolorów do rozbudzenia wnętrza jego nowego CL'a - nie czerpał na pewno inspiracji z familoków starego nikiszowca lecz ze swojego sportowego temperamentu. Być może uda wam się dogonić tą czarną strzałę ale przypuszczalnie tą tapicerke na żywo zobaczycie jedynie na parkingu pod luksusową restauracją....pozdrawiamy "Mieczysława CeELa"